CZERWONY PASEK Z ŻYCIA

  • 20.06.2019, 01:44
  • Audycje
CZERWONY PASEK Z ŻYCIA
Felieton nr 33 z dnia 19 czerwca 2019r.

Mój pesel bezlitośnie, acz jednoznacznie wskazuje, że młodość durną i chmurną mam zasadniczo za sobą. To jednak nie przeszkadza mi co roku odczuwać ekscytację i radości w dniu, w którym rozpoczynają się letnie kanikuły. Nie od dziś wiadomo, że czas podczas wakacji czas płynie tak jakoś inaczej. Długie, ciepłe dni i wieczory sprzyjają serdecznym spotkaniom z przyjaciółmi i znajomymi dawno niewidzianymi. Witamina D wchłaniana z promieniami słonecznymi ma dobroczynny wpływ na nasze organizmy, rozpiera nas energia, przysłowiowo „chce się żyć”.

Pamiętam mimo upływu lat, że nauka, szczególnie w pierwszych latach edukacji nie sprawiała mi problemu. Mając 5 lat sama nauczyłam się czytać i ta umiejętność okazała pięknymi wrotami do zdobywania wiedzy z najprzeróżniejszych źródeł. Ale nic nie trwa wiecznie, jak mawia klasyk. Niestety w okolicach szkoły średniej dość boleśnie przekonałam się, że matka wszystkich nauk tylko w początkowej fazie, czyli dodawania i odejmowania oraz tabliczki mnożenia, była nieskomplikowana. Kiedy pojawiły się zawiłości w postaci funkcji trygonometrycznych  czy rachunku prawdopodobieństwa   już wiedziałam, że oto zaczynają się schody. Ah przepraszam! Rachunek prawdopodobieństwa jakimś przedziwnym trafem pojęłam. Może dlatego, że było to dla mnie podszyte odrobiną szaleństwa i spekulacji. Nie mniej jednak wdzięczna jestem do dziś mojej  pani profesor  która z niesmakiem, ale i sporą,  dozą wyrozumiałości stwierdziła, że, cytuję: „Violetta,  matematyka cię nie lubi”. Oho! I to z wzajemnością! Dodałam, ale samozachowawczo, w myślach.

Natomiast język polski to było to! Czytanie książek od najmłodszych lat sprawiało mi wiele radości, nic się zresztą do tej pory nie zmieniło. Ileż to razy zarywałam noce, by dowiedzieć się, co przydarzy się mojemu ulubionemu bohaterowi, lub jakie rozwiązanie znajdę na końcu fascynującej historii. Ale tu także nie było łatwo, bo i poprzeczka zawieszona była wysoko. Często słyszałam od swojej ulubionej, acz wymagającej polonistki: „Dobrze, ale stać cię na więcej”. Ileż to razy oburzałam się na to sformułowanie, usprawiedliwiając się w duchu, że to już szczyt moich możliwości. Po czym, motywowana niekiedy złością, a niekiedy bezczelną próbą udowodnienia, że pani profesor się myliła, przekraczałam te moje granice i zdobywałam kolejne szczyty. Dziś z perspektywy czasu wiem, że to była świetna lekcja nie tylko z punktu widzenia poznawania literatury, ale i  życia. Nauczyłam się, że te przysłowiowe ograniczenia są tylko w mojej głowie.

Dlaczego o tym wspominam? Bo wiem, że za moment w mediach społecznościowych pojawi się sporo wpisów zadowolonych i dumnych rodziców, którzy będą prezentowali świadectwa z paskiem swoich pociech z odpowiednimi hasztagami typu: „najlepsza córka”, „najlepszy syn” i tym podobne.

I nie ma w tym nic złego, że duma rozpiera rodziców, że dziecko ciężką pracą i determinacją osiągnęło imponujące wyniki w nauce. Nie chcę krytykować takiego zachowania. Proszę tylko pamiętać, że bez paska to także wasze najlepsze dziecko, a pozaszkolnych powodów do dumy także jest sporo. Niechaj cieszą i napawają Was zadowoleniem także takie umiejętności Waszych pociech, jak życzliwość i pomoc słabszemu. Doceńcie kreatywność w innych, niż stricte naukowe, dziedzinach. Niechaj tak zwyczajnie, po ludzku każdego rodzica cieszy to, że nasze najlepsze dziecko stać na codzienny uśmiech. Że jest dobrym człowiekiem. To ma absolutnie bezcenny wymiar.

A wszystkim geniuszom, średniakom i tym nieco słabszym, oraz ich rodzicom życzę, by wakacje były po prostu fantastyczne.

 

Violetta Jankowiak

 

audycje_html
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu _______. _________ z siedzibą w ________ jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe