Caritas przy parafii św. Urszuli Ledóchowskiej działa już od ponad dwóch dekad. Od sześciu i pół roku jego pracami kieruje Ewa Kostka-Sadowska. Wolontariusze pomagają każdemu, kto zgłosi się po wsparcie – są wśród nich osoby bezdomne, osoby w trudnej sytuacji finansowej, a także seniorzy z bardzo niskimi emeryturami czy renty.
Pomagamy wszystkim, ktokolwiek do nas się zgłosi. Czy to są bezdomni, czy są biedniejsi, ci, co potrzebują.
Od września zmienił się termin cotygodniowych zbiórek. Dary można przynosić w każdy czwartek w godzinach od 17:30 do 18:30. Obecnie najbardziej potrzebna jest odzież męska – kurtki, obuwie, swetry, polary i czapki. Caritas przyjmuje także czystą i nieuszkodzoną bieliznę, plecaki, a także koce i kołdry, które wkrótce będą szczególnie potrzebne.
Ważnym elementem działalności jest również lodówka pomocowa, znajdująca się w przedsionku kaplicy św. Urszuli. Można zostawiać w niej żywność oraz przygotowane kanapki. Wolontariusze sami przygotowują ich średnio tyle, ile można zrobić z trzech bochenków chleba dziennie. Do Caritasu można również przekazywać produkty w puszkach i inne nieprzeterminowane artykuły spożywcze.
Z regularnej pomocy korzysta obecnie około 15–20 osób, ale cały czas pojawiają się także nowi potrzebujący. Jak podkreśla Ewa Kostka-Sadowska, pomoc nie zawsze ogranicza się do przekazania żywności czy odzieży. Zdarza się, że osoby potrzebujące dzięki kontaktom nawiązanym za pośrednictwem Caritasu znajdują również możliwość podjęcia pracy.
Jest wiele osób, którzy mówią: dziękuję, ja znalazłem pracę.
Zbiórki odbywają się w każdy czwartek od 17:30 do 18:30. Jeśli ktoś nie może przyjść w tym terminie, rzeczy można przekazać również w soboty między 8:30 a 9:30, podczas sprzątania kościoła. Żywność można natomiast zostawiać w lodówce pomocowej w przedsionku kaplicy św. Urszuli.
Caritas zachęca do dzielenia się rzeczami, których już nie potrzebujemy. Kurtka, koc, kołdra czy kilka produktów spożywczych mogą okazać się bardzo potrzebne komuś, kto znalazł się w trudnej sytuacji.
