Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 26 sierpnia 2026 21:43
Reklama

🎧Posłuchaj: Z 7 do ponad 60 tysięcy złotych. Ogromny wzrost składki za ubezpieczenie Muzeum Miasta Malborka.

Muzeum Miasta Malborka musi liczyć się ze znacznym wzrostem kosztów ubezpieczenia. Dotychczasowa składka wynosiła około 7 tys. zł rocznie. Po wyłączeniu muzeum z miejskiego przetargu najkorzystniejsza oferta oznacza wydatek przekraczający 60 tys. zł rocznie.

Miasto Malbork ma przekazać do budżetu Muzeum Miasta Malborka 55 tysięcy złotych z przeznaczeniem na ubezpieczenie placówki. Wysoka kwota zwróciła uwagę radnej Marty Dorobek, która podczas ostatniej sesji Rady Miasta pytała, z czego wynika tak duży wydatek i czy nie jest on efektem błędu w zapisie. Jak wyjaśniono podczas posiedzenia, w poprzednich latach muzeum było objęte wspólnym, miejskim ubezpieczeniem. W budżecie na 2026 rok zabezpieczono na ten cel 7 tys. zł. W miejskim przetargu koszt ubezpieczenia muzeum miał wzrosnąć do około 10 tys. zł.

Ostatecznie muzeum zostało jednak wyłączone z postępowania i musiało samodzielnie poszukać ubezpieczyciela. Zewnętrzny broker skierował zapytania do blisko 20 ogólnopolskich firm. Odpowiedziało 14, ale zainteresowanie ubezpieczeniem muzeum wyraziły jedynie dwie.

Różnice w proponowanych stawkach okazały się ogromne. Firma, która wcześniej ubezpieczała muzeum za około 7 tys. zł, zaproponowała nową składkę na poziomie 108 tys. zł. Kolejna oferta wyniosła natomiast około 68 tys. zł. Po negocjacjach roczna składka nadal przekracza 60 tys. zł.

Historia szkód miała istotny wpływ na wyższe stawki ubezpieczenia. 

Jednym z powodów wzrostu ceny jest historia szkód. W przypadku samego budynku problemem jest m.in. nieszczelny dach, który powoduje zalania. Duża część wcześniejszej szkodowości związana była również z Muzeum Fortyfikacji i znajdującymi się tam infomatami.

Tomasz Agejczyk, dyrektor miejskiej placówki podkreślał, że Muzeum Fortyfikacji nie jest już uwzględniane w obecnej wycenie ubezpieczenia, ponieważ obiekt został rozebrany. Problem stanowiły m.in. koszty naprawy infomatów – urządzenie warte około 37 tys. zł wymagało naprawy wycenianej na ponad 60 tys. zł.

Do sprawy odniósł się Jan Tadeusz Wilki, zastępca burmistrza Malborka. Jak wyjaśnił, Muzeum Miasta Malborka wcześniej było objęte miejskim ubezpieczeniem grupowym.

Według słów włodarza, łączna oferta ubezpieczycieli dla miasta, wraz z muzeum, przekraczała 300 tys. zł. Po wyłączeniu placówki ze wspólnego ubezpieczenia składka, którą musi zapłacić miasto, nadal przekracza 140 tys. zł.

– To jest ta różnica. Frycowe, jakie płacimy, to to, że musimy dołożyć dyrektorowi 60 tysięcy złotych – powiedział Jan Tadeusz Wilki.

 


Podziel się
Oceń

Reklama