Wydarzenie trwało od godziny 7:00 do 19:00. Jednym z jego najważniejszych punktów było sportowe wyzwanie Andrzeja Kolasy, który w ciągu dnia przejechał na rowerze około 161 kilometrów, a następnie kontynuował trasę biegiem. W pokonywaniu kolejnych kilometrów towarzyszyli mu inni uczestnicy, którzy dołączali do akcji w ciągu dnia.
Na początku chciałem wszystkim podziękować osobom, które przyszły i jeździły razem z nami rowerem, później, które biegały, za to, że dołożyły cegiełkę do zbiórki dla Mai. - mówił po zakończeniu akcji Andrzej Kolasa, współorganizator wydarzenia.
Na trasie nie był sam. Od rana dołączyli do niego rowerzyści, a później także biegacze. Jednym z nich był Rafał Błądek z Grupy Nordic Walking Malbork, który dołączył na ostatnie dwie i pół godziny i wspólnie z Andrzejem pokonał 16 kilometrów.
Cieszę się, że w ogóle mogłem uczestniczyć w kolejnej akcji charytatywnej Andrzeja. Udało mi się dołączyć do niego na ostatnie dwie i pół godzinki. Udało się wykręcić 16 kilometrów wspólnie. […] Tak jak dzisiaj każda złotówka i każdy kilometr ma znaczenie. Tak samo każda złotówka dla Mai też ma znaczenie. - mówił Rafał Błądek.
Sport był jednak tylko częścią całego wydarzenia. Na bulwarze można było skorzystać z przygotowanych atrakcji, zjeść coś z grilla czy domowych wypieków, a całości towarzyszyła muzyka. W akcję zaangażowały się osoby nie tylko z Malborka. Jak podkreślali organizatorzy, do pomocy dołączyli także mieszkańcy i grupy z innych miejscowości.
Patrycja Jachimczyk z grupy Szalone Mamuśki zaznacza - To, co się działo na bulwarze, przerosło nasze oczekiwania. Było ludzi dużo. Wszyscy dołożyli swoją cegiełkę, kupowali chętnie, wspierali, korzystali z atrakcji, jedli grilla.
Dla uczestników najważniejsza była jednak Maja. Dziewczynka pojawiła się tego dnia na bulwarze. To właśnie jej historia była powodem, dla którego mieszkańcy zdecydowali się spędzić część soboty na wspólnym pomaganiu. Podczas 12-godzinnej akcji udało się zebrać 6 tysięcy i 158 złotych na pomoc dla Mai. Organizatorzy podkreślają jednak, że zbiórka nadal trwa, a dodatkowo na profilach Szalonych Mamusiek prowadzone są licytacje. Każdy, kto chce wesprzeć dziewczynkę, wciąż może dołączyć do akcji.
Dobro dalej trwa, nie zwalniamy tempa – podkreślali organizatorzy.
Uczestnicy zgodnie przekonywali, że do pomagania nie potrzeba wielkich wyczynów. Można również dołączyć przekazując darowizny za pośrednictwem internetowej zbiórki prowadzonej przez Szalone Mamuśki. Pomoc dla Mai nadal trwa, a każda wpłata może przybliżyć ją do potrzebnego wsparcia. Liczy się każda forma pomocy.
Link do zbiórki dla Mai: Skarbonka Pomagacza Patrycja Jachimczyk - Szalone Mamuśki dla Mai | Siepomaga.pl

