Choć połowa lipca kojarzy się przede wszystkim z pełnią lata, z punktu widzenia astronomii jest to także czas, kiedy stopniowo skracają się dni i coraz szybciej zapada zmrok. To właśnie dłuższe letnie noce pozwalają miłośnikom nieba obserwować wyjątkowe zjawiska, a jednym z najciekawszych będzie sierpniowy rój Perseidów.
Jak wyjaśnił Błażej Wereszko, warto najpierw rozróżnić dwa często mylone pojęcia – meteor i meteoryt. Meteor to zjawisko świetlne, które obserwujemy, gdy drobina materii kosmicznej wpada w ziemską atmosferę. Jeśli natomiast fragment kosmicznego obiektu przetrwa tę podróż i dotrze do powierzchni Ziemi, wtedy mówimy już o meteorycie.
Meteoryt możemy wziąć do ręki, a meteor to zjawisko świetlne, które towarzyszy wnikaniu materii kosmicznej do ziemskiej atmosfery – tłumaczył w audycji Błażej Wereszko.
Przez wiele wieków spadające gwiazdy budziły wśród ludzi zachwyt, ale też lęk i były interpretowane jako niezwykłe znaki. Dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku naukowcy udowodnili, że ich źródłem nie są zjawiska zachodzące na Ziemi, ale materia pochodząca z kosmosu.
Największe zainteresowanie astronomów i obserwatorów wzbudzają jednak nie pojedyncze meteory, ale całe roje. W połowie sierpnia na niebie pojawią się Perseidy, nazywane również Łzami Świętego Wawrzyńca. Ich aktywność trwa od połowy lipca do końca sierpnia, jednak maksimum przypada na noc z 12 na 13 sierpnia.
Źródłem tego niezwykłego spektaklu jest kometa 109P Swift-Tuttle. Podczas kolejnych zbliżeń do Słońca pozostawia ona za sobą chmurę pyłu i drobnych skalnych okruchów. Gdy Ziemia przecina ten kosmiczny strumień, cząsteczki wpadają w atmosferę z ogromną prędkością, rozgrzewają się i tworzą charakterystyczne świetlne ślady.
To, co widzimy z Ziemi jako piękny błysk, to w rzeczywistości gwałtowna śmierć małego kosmicznego kamyka w naszej atmosferze – wyjaśnił prowadzący audycję.
W tym roku warunki do obserwacji Perseidów powinny być wyjątkowo dobre. W czasie maksimum Księżyc znajdzie się w nowiu, dzięki czemu jego światło nie będzie rozjaśniało nocnego nieba. Przy sprzyjającej pogodzie możliwe będzie dostrzeżenie nawet około 100 meteorów w ciągu godziny.
Aby zwiększyć swoje szanse na udane obserwacje, warto wybrać miejsce oddalone od miejskich świateł. Nie trzeba jednak posiadać specjalistycznego sprzętu – teleskop czy lornetka nie sprawdzą się najlepiej, ponieważ ograniczają pole widzenia.
Do obserwacji meteorów nie są potrzebne teleskopy ani lornetki. Ludzkie oko to najlepsze narzędzie do obserwacji – podkreślił Błażej Wereszko.
Miłośnicy nocnego nieba powinni pamiętać również o odpowiednim przygotowaniu. Przyda się leżak, koc lub karimata, ponieważ najwygodniejsza podczas dłuższych obserwacji jest pozycja leżąca. Warto zabrać także coś ciepłego do picia, środek na komary i przede wszystkim dać oczom czas na przyzwyczajenie się do ciemności. Częste spoglądanie na ekran telefonu może skutecznie utrudnić dostrzeżenie słabszych meteorów.
Sierpniowa noc z Perseidami będzie więc doskonałą okazją, by spojrzeć w niebo i zobaczyć jedno z najpiękniejszych zjawisk astronomicznych widocznych gołym okiem. Jak przypomniał prowadzący „Niebo nad Malborkiem”, takie obserwacje najlepiej przeżywać wspólnie – z rodziną lub znajomymi, bo spadające gwiazdy od lat zachwycają ludzi na całym świecie.
