Czy można podróżować w czasie? Choć na razie pozostaje to jedynie marzeniem, okazuje się, że wystarczy spojrzeć w rozgwieżdżone niebo, by zajrzeć w przeszłość. W najnowszym odcinku audycji „Niebo nad Malborkiem” Błażej Wereszko tłumaczy, dlaczego każda obserwacja gwiazd jest jednocześnie obserwacją historii.
Każdy punkt świetlny na nocnym niebie to pocztówka z przeszłości – mówi autor audycji.
Jak wyjaśnia, mimo że światło porusza się z największą możliwą prędkością, potrzebuje wielu lat, a czasem nawet tysięcy lat, aby dotrzeć do Ziemi. Oznacza to, że patrząc w niebo, oglądamy obraz Wszechświata sprzed lat.
Audycja prowadzi słuchaczy przez kolejne gwiazdy i zestawia czas podróży ich światła z najważniejszymi wydarzeniami w dziejach ludzkości. Światło Syriusza rozpoczęło swoją drogę w latach 2017–2018, gdy rakieta Falcon Heavy wyniosła w kosmos Teslę Roadster, a Kamil Stoch sięgał po kolejne sportowe sukcesy. Z kolei promienie Wegi wyruszyły w stronę Ziemi w 2001 roku – w czasie zamachów z 11 września i narodzin Wikipedii.
Im dalej od nas znajduje się gwiazda, tym głębiej cofamy się w historii. Światło Aldebarana pamięta pierwszy lot człowieka w kosmos i początek budowy Muru Berlińskiego, natomiast fotony Spiki opuściły swoją gwiazdę około 250 lat temu, gdy podpisywano Deklarację Niepodległości Stanów Zjednoczonych, a Polska była już po pierwszym rozbiorze.
Szczególnie interesująco brzmi fragment poświęcony Betelgezie. Jej światło podróżuje do nas od około 600 lat, co oznacza, że wyruszyło w czasach Władysława Jagiełły.
W tym okresie na polskim tronie zasiadał Władysław Jagiełło i miały miejsce wydarzenia szczególnie istotne w historii naszego miasta, czyli Bitwa pod Grunwaldem, a po niej oblężenie Malborka, które będziemy upamiętniać przecież już za miesiąc – przypomina Błażej Wereszko.
Jeszcze dalej w przeszłość przenoszą nas światła gwiazd Sadr i Deneb. Patrząc na nie, obserwujemy odpowiednio czasy upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego oraz epokę starożytnego Rzymu i budowy osady w Biskupinie.
Na zakończenie autor pozostawia słuchaczy z refleksją nad naturą czasu i ogromem Wszechświata.
Gwiazdy, które widzimy, są jak zamrożone w czasie kadry z historii. Niektóre z gwiazd, które obserwujemy, mogą już nawet wybuchnąć i przestać istnieć, ale my dowiemy się o tym dopiero za setki lat. Widzimy ich duchy, które wciąż rozświetlają mrok – podsumowuje.
To kolejny odcinek audycji „Niebo nad Malborkiem”, który w przystępny sposób łączy astronomię z historią i pokazuje, że każde spojrzenie w nocne niebo może stać się niezwykłą podróżą przez czas.
