Jak wyjaśnia, gwiazda to gigantyczna kula gazu, głównie wodoru i helu, świecąca własnym światłem dzięki reakcjom termojądrowym zachodzącym w jej wnętrzu.Na pierwszy rzut oka większość gwiazd wydaje się jednak biała. Nie wynika to z ich rzeczywistej barwy, lecz ze sposobu działania ludzkiego wzroku.
Dopiero w momencie, gdy do naszego oka dotrze wystarczająca ilość światła, zaczynamy widzieć kolory – tłumaczy astronom.
Pod ciemnym niebem i po odpowiednim przyzwyczajeniu wzroku do ciemności można dostrzec, że gwiazdy mają różne odcienie. Wśród nich znajdują się gwiazdy czerwone, pomarańczowe, żółte, białe oraz niebieskie. Ich kolor jest bezpośrednio związany z temperaturą powierzchni.
W skali kosmicznej jest dokładnie odwrotnie – mówi Błażej Wereszko, odnosząc się do powszechnego przekonania, że czerwony oznacza większe ciepło niż niebieski. W astronomii najchłodniejsze są właśnie gwiazdy czerwone, natomiast najgorętsze świecą na niebiesko.
Przykładem czerwonej gwiazdy jest Proxima Centauri, najbliższa sąsiadka Słońca. Z kolei nasze Słońce należy do grupy żółtych karłów.
Na letnim niebie bez trudu można odnaleźć kilka gwiazd o wyraźnie różnych barwach. Wśród nich znajdują się pomarańczowy Arktur w gwiazdozbiorze Wolarza oraz jasna, biała Wega w Lutni. Zimą natomiast doskonałym obiektem do obserwacji jest Orion.
W jego obrębie możemy dostrzec gwiazdy zarówno najgorętsze, takie jak Rigel czy Alnitak, jak również chłodnego, czerwonego nadolbrzyma Betelgezę – wyjaśnia prowadzący.
Kolor gwiazdy nie jest jednak cechą stałą. Zmienia się wraz z jej ewolucją. Nasze Słońce ma dziś około 4,5 miliarda lat i znajduje się w najbardziej stabilnym okresie swojego istnienia. Nie pozostanie jednak takie na zawsze.
Za około 5 miliardów lat w jądrze Słońca zabraknie wodoru. Będzie to początek spektakularnego i dramatycznego końca.
W przyszłości Słońce przekształci się w czerwonego olbrzyma, a następnie odrzuci swoje zewnętrzne warstwy, tworząc mgławicę planetarną. W centrum pozostanie biały karzeł, który przez miliardy lat będzie stopniowo stygł.
Jak podkreśla Błażej Wereszko, warto spojrzeć na nocne niebo nie tylko jako na zbiór odległych świateł. Każda gwiazda opowiada bowiem własną historię.
Kiedy następnym razem znajdziecie się pod nocnym niebem, spójrzcie na Altaira, Wegę czy pomarańczowego Arktura, który przypomina nam o nieuchronnej starości – zachęca.
To właśnie kolory gwiazd pozwalają dostrzec, że wszechświat jest miejscem nieustannych przemian, a każda z obserwowanych przez nas gwiazd znajduje się na innym etapie swojej kosmicznej podróży.
