Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 30 maja 2026 15:25
Reklama

🎧Posłuchaj: Prezes stowarzyszenia odpowiada na zarzuty dotyczące schroniska dla bezdomnych w Malborku.

Chrześcijańskie Stowarzyszenie Dobroczynne z Gdyni uruchomiło w budynku przy ul. Targowej 17 tymczasowe schronisko dla osób w kryzysie bezdomności. Docelowo ma tam powstać kompleks opiekuńczo-społeczny. Inwestycja budzi jednak spore emocje, a radni i mieszkańcy Malborka mówią jednym głosem: „To nie jest odpowiednie miejsce”.

Chrześcijańskie Stowarzyszenie Dobroczynne (ChSD), działające w sferze pomocy społecznej od ponad dwudziestu lat, zakupiło zniszczony budynek w Malborku przy ul. Targowej 17. Przeprowadzka miała charakter nagły – organizacja musiała pilnie przenieść podopiecznych z likwidowanej placówki w Sztutowie.

Aktualnie w obiekcie przebywa około 50 osób, głównie starszych i schorowane. Plany stowarzyszenia są jednak znacznie szersze. Po dostosowaniu budynku do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, ChSD zamierza otworzyć tam:

  • Schronisko dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi (do 80 miejsc),
  • Dom Pomocy Społecznej (dla ok. 15–20 osób, m.in. uzależnionych od alkoholu),
  • Centrum Pomocy Kryzysowej (wspólnie ze starostwem, na wypadek sytuacji kryzysowych w powiecie).

Władze stowarzyszenia podkreślają, że przed zakupem nieruchomości prowadziły szerokie rozmowy i wymianę pism z lokalnymi decydentami – Starostą Powiatu Malborskiego oraz Burmistrzem Miasta.

Mimo wcześniejszych ustaleń urzędowych, sprawa wywołała ogromne poruszenie na sesji Rady Miasta. Radni wyrazili jednomyślny sprzeciw wobec lokalizacji placówki w tym miejscu, podkreślając, że o całej inicjatywie dowiedzieli się post factum. Lokalne obawy nagłośnił radny Tomasz Konowski:

„Tego typu miejsca są potrzebne. Wspomaganie osób z uzależnieniami i pomoc im jest potrzebna, ale tutaj mamy do czynienia z sytuacją, gdzie de facto zrobiono to po cichu. Zrobiono to bez wiedzy mieszkańców. Zrobiono to być może bez wiedzy samorządu. Zrobiono to w centrum miasta, więc te wątki są na pewno, co najmniej mówiąc, niefortunne.”

Z kolei radna Ewa Karamon wskazuje na realne obciążenie miejskiej infrastruktury. Według jej informacji, służby medyczne i izba przyjęć już teraz odnotowują niemal codzienne interwencje i wezwania do budynku przy ul. Targowej. Radna alarmuje, że placówka w centrum generuje ogromne koszty dla zadłużonego budżetu miasta. W związku z tym złożyła oficjalny wniosek, podpisany przez grupę radnych, o wprowadzenie zmian w planie ogólnym miasta, które kategorycznie zakażą prowadzenia tego typu jednostek w śródmieściu. Ponadto radni wskazują, że budynek formalnie wciąż ma przeznaczenie biurowo-telekomunikacyjne, a nie socjalne.

Obawy mieszkańców przed sąsiedztwem placówki dla osób bezdomnych nie są nowością, co przyznaje sam prezes stowarzyszenia, Bogdan Palmowski:

„Nie jestem zdziwiony, w ogóle nie jestem zdziwiony, bo wszędzie, gdzie próbujemy otworzyć placówkę nową, bo kiedyś, kiedyś 20 lat temu, 25 lat temu ludzie podchodzili do tego problemu z większym zrozumieniem, ale obecnie się jak gdyby sytuacja zmieniła i kiedy próbujemy coś zrobić, to zaraz się pojawia opór społeczny.”

Przedstawiciele ChSD zaznaczają, że profesjonalna placówka pozwala „zdjąć” problem bezdomności z ulic miasta. Podopieczni schroniska są objęci opieką medyczną, higieniczną i socjalną, co w efekcie poprawia estetykę i bezpieczeństwo przestrzeni publicznej Malborka, w którym problem ten istnieje od lat.

 

 


Podziel się
Oceń

Reklama