Akcja urodzinowa, połączona z biegowym wyzwaniem, po raz kolejny pokazała, jak wielkie serca mają mieszkańcy regionu. W ciągu kilku dni udało się zebrać aż 9500 złotych, 205 kilogramów karmy, 105 puszek i 106 saszetek jedzenia dla zwierząt będących pod opieką Reksa.
To jest naprawdę duża ilość, jak na taką akcję. Było ciężko, ale warto i naprawdę warto pomagać – podkreślał organizator wydarzenia.
W trakcie całej akcji Andrzej nie był sam. Do sportowego świętowania regularnie dołączali mieszkańcy – biegacze i rowerzyści, którzy towarzyszyli mu na trasie niemal każdego dnia. Jak przyznał, wsparcie było ogromne, a już od wczesnych godzin porannych czekali na niego znajomi z klubu Nowy Staw Biega.
Po zakończeniu wyzwania nie było czasu na długą regenerację.
Czuję się dobrze. Ja już na następny dzień poszedłem na rower pojeździć – mówił z uśmiechem, dodając, że kolejna edycja biegu w przyszłym roku na pewno się odbędzie, choć szczegółów na razie nie zdradza.
Ogromnej wdzięczności nie kryła także Krystyna Panek z Malborskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt Reks.
Dla nas to jest niesamowita pomoc. Wiadomo, że każda ilość karmy i każdy pieniądz nam się przyda, bo jest ciężko – zaznaczyła.
Jak dodała, zebrane środki zostaną przeznaczone przede wszystkim na zakup karmy dla zwierząt. Stowarzyszenie wciąż zmaga się z wysokimi kosztami leczenia swoich podopiecznych, a część kotów nadal czeka na adopcję. Wolontariusze apelują, by zaglądać na stronę Reksa, umawiać się na wizyty i dawać zwierzakom nowe domy.
Organizator akcji przypomniał również, że pomagać można nie tylko przy okazji specjalnych wydarzeń. Reks można wspierać przez cały rok – przynosząc karmę, wpłacając datki czy dołączając do internetowych zbiórek prowadzonych przez stowarzyszenie.
