Plac Jagiellończyka już od pierwszych minut wydarzenia wypełnił się zapachem tradycyjnych potraw, rozmowami mieszkańców i atmosferą zbliżających się świąt. Organizatorzy podkreślali, że celem jarmarku jest nie tylko możliwość zakupu wielkanocnych przysmaków, ale przede wszystkim wspólne wejście w klimat Wielkiej Nocy.
Z każdym kolejnym wydarzeniem jest większe zainteresowanie i stało się to już taką marką. Te eventy, które przygotowujemy, są proste – można czegoś spróbować, popatrzeć, jak najlepsi gotują i zaczerpnąć atmosfery świątecznej – mówił starosta malborski Piotr Szwedowski.
Jednym z głównych punktów programu było gotowanie na żywo. Przy kulinarnych stanowiskach przez cały dzień sporo się działo – przygotowywano m.in. żurek, białą kiełbasę oraz sałatkę śledziową. Pokazy poprowadzili kucharze z Elbląskiego Klubu Szefów Kuchni.
Zainteresowanie jest bardzo duże. Ludzie cały czas podchodzą i dopytują, czy już można spróbować tych specjałów – mówił Michał Denesiuk z klubu. – Jak już gotujemy, to tak, żeby nam smakowało, tak jakbyśmy sami chcieli to zjeść – dodał.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się również stoiska degustacyjne. Mieszkańcy cierpliwie ustawiali się w kolejkach, by spróbować przygotowanych potraw. Jak sami przyznawali, było warto.
Tradycyjnym punktem malborskich wydarzeń kulinarnych był także konkurs na potrawę wielkanocną. W tym roku główną nagrodę zdobyła restauracja Malboria za skoki z królika z purée ziemniaczanym z gorczycą, karmelizowaną marchewką oraz sałatką z selera naciowego i jabłka.
Królik był przygotowywany całą noc, pieczony w niskiej temperaturze w maśle, ziołach i cebuli. O to właśnie chodzi, bo wtedy wyciągamy cały smak, a mięso pozostaje soczyste – opowiadał Natan Polakowski, szef kuchni hotelu Malbork i restauracji Malboria.
Pierwsze wyróżnienie otrzymało Koło Gospodyń Wiejskich z Lasowic Wielkich za zupę chrzanową z pierożkami z białej kiełbasy, a drugie Centrum Edukacji Zawodowej w Malborku za mazurek cytrynowy.
Osoby, które chciały nie tylko skosztować świątecznych dań, ale również nauczyć się czegoś nowego, mogły wziąć udział w warsztatach przygotowywania białej kiełbasy. Przy stoisku Powiatu Malborskiego wydawano również żurek, serwowano ciasta, a dla dzieci przygotowano warsztaty artystyczne i balony.
Wracamy do metod naturalnych i do naturalnego jedzenia. Razem z powiatem malborskim staramy się propagować ideę slow food i powrót do korzeni – mówiła współorganizatorka wydarzenia Karolina Wiejak. – To także świetny pomysł na wspólne spędzanie czasu przed świętami – dodała.
Całość jarmarku dopełniły stoiska z rękodziełem oraz muzyka na żywo w wykonaniu lokalnego artysty Dawida Daniela Dragona. Wszystko to sprawiło, że wielkanocny jarmark ponownie stał się miejscem spotkań, integracji i wspólnego celebrowania przedświątecznego czasu.
Już podczas wielkanocnego jarmarku organizatorzy zapowiedzieli kolejne wydarzenie – I Ogólnopolski Festiwal „Natura – Powrót do korzeni”, który odbędzie się 9 i 10 maja. To dwudniowa impreza poświęcona naturalnej kuchni, lokalnym produktom i powrotowi do tradycji, a w programie znajdą się m.in. warsztaty, prelekcje, muzyka na żywo oraz konkursy kulinarne. Trwają już poszukiwania sponsorów, partnerów i przede wszystkim wystawców. Zapisy prowadzone są przez Messengera – kontakt z Karoliną Wiejak – lub mailowo pod adresem [email protected].
